Lit, płytki i ślepy zaułek w leczeniu choroby Alzheimera

25

Choroba Alzheimera to straszna choroba.

Mózg dosłownie gnije. Wiewiórki są zdezorientowane. Białka Tau zachowują się nienormalnie, tworząc splątki wewnątrz komórek, podczas gdy płytki beta-amyloidowe powodują zwapnienie istoty szarej na zewnątrz. Jest to najczęstsza forma demencji. Ona niszczy życie.

Naukowcy od dawna wiedzieli, że lit działa. Cóż, albo wydaje się, że to działa.

Na laboratoryjnych szalkach Petriego i u myszy sole takie jak chlorek litu zmniejszają patologiczną fosforylację białek tau. Zatrzymuje to proces tworzenia się kulek. Na papierze wyniki wyglądają obiecująco. Naukowcy postanowili więc przetestować to na ludziach. No to co? Niezbyt imponujące. Niektóre badania wykazały poprawę. Większość – bez efektu. A niektóre prace nawet wskazywały na krzywdę.

Dlaczego tak się dzieje?

Nieorganiczne sole litu utknęły.

Tutaj leży główny problem. Niedawne amerykańskie badanie wykazało, że standardowe sole litu – chlorek i węglan – nie pozostają w obiegu. Wpadają w pułapkę. Są one maskowane przez te same płytki beta-amyloidowe. Lek kryje się w chorobie, którą próbuje leczyć. To samobójstwo związane z biodostępnością.

Może to wyjaśniać sprzeczne dane kliniczne. Mieszane sygnały.

A co z solami organicznymi? Być może uda im się ominąć tę pułapkę. Już ta myśl może ożywić zainteresowanie terapią litem. Zmusza nas to do głębszego spojrzenia na problem.

Aspekt badawczy UEF (Uniwersytetu Wschodniej Finlandii).

Naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Finlandii chcieli dokładnie zrozumieć, w jaki sposób lit wpływa na te szlaki, zanim organizm potencjalnie zakopie go w płytce nazębnej. Wykorzystali modele komórkowe. Dodano chlorek litu. Przeprowadzono analizę proteomiczną.

Zgodnie z oczekiwaniami lit obniżył poziom fosforylacji w znanych miejscach.

Ale tu zaczyna się zabawa.

Nie tylko naprawił oczywiste szkody. Lit wpłynął na nowe fosforyty – obszary, których nikt wcześniej nie monitorował.

Zwykle całą winę zrzucamy na GSK-3β. Kinaza ta jest notorycznym „złym facetem” w mózgu osoby chorej na Alzheimera: jest nadaktywna i agresywna. To właśnie powoduje nieprawidłowości w białku tau. Wszyscy atakują GSK-3β, ponieważ lit go hamuje. To klasyka podręczników.

Wydaje się jednak, że chlorek litu nie kieruje się już tymi zasadami. Dane sugerują, że wpływa on również na inne kinazy. Kilka na raz.

Istnieje również szlak Rho GTPazy.

Lit znacząco zmienia tę ścieżkę sygnalizacyjną. Kilka GTPaz Rho jest już powiązanych z patologią choroby Alzheimera. Ich wzmożona aktywność jest częścią ogólnego chaosu w organizmie. A co z innymi? To niezbadany teren. Ale lit koliduje z nimi wszystkimi.

Co teraz?

Zespół Centrum Bioinformatyki UEF wypowiada się ostrożnie. Dorit Hoffmann i Virpi Ahola nie ogłaszają zwycięstwa.

Zidentyfikowali nowe miejsca fosforylacji. Przewidywali zmiany w kinetyce reakcji. Zauważyli zmiany w aktywności Rho. Jednak funkcjonalna rola tych zmian pozostaje niejasna.

Profesorowie Mikko Hiltunen i Annakaisa Haapalaiso dodali warstwę ostrożności: różne sole litu działają odmiennie. Nie wiemy jeszcze na ten temat wystarczająco dużo.

Nie chodzi tylko o znalezienie leku, który „działa”. Chodzi o to, żeby znaleźć takiego, który będzie w stanie osiągnąć cel, nie będąc pogrzebanym w tablicy.

Być może potrzebna jest głębsza analiza. Być może potrzebne będą nowe połączenia. A może stare leki po prostu nie były stosowane prawidłowo.

Mechanizmy są złożone. Pułapki są prawdziwe.

Kto wie, co odkryją w przyszłości sole organiczne? 🧬