Test Spike 40: wszystkie sześć silników na pełnej mocy

2

Kolejny tydzień. Kolejna rakieta.

SpaceX nie marnuje czasu. Niecałe siedem dni po poprzednim teście nowy górny stopień statku Starship, Ship 40, ponownie znalazł się na platformie startowej. I tym razem firma nie powstrzymywała się: odpalono wszystkie sześć silników Raptora.

Test odbył się w porcie kosmicznym Starbase w Teksasie. Był to test statyczny-ogniowy: faktyczny proces spalania paliwa, ale bez samego lotu.

„Wszystkie sześć silników Raptor… działało w celu symulacji rzeczywistych warunków lotu.”

Było głośno. Było gorąco. I trwało to pełną minutę.

Przypomnijmy: jeszcze tydzień temu jeden silnik pracował tylko piętnaście sekund. Te testy były tylko rozgrzewką. I to jest główne wydarzenie. Spike 40 ma teraz trzy silniki napędowe Raptor, pracujące synchronicznie do pracy na poziomie morza oraz trzy silniki zoptymalizowane do pracy w próżni. Materiał filmowy, który SpaceX opublikował w serwisie społecznościowym X, potwierdza, że ​​system działa.

Dlaczego tak szybko powtórzyć test?

Bo ten samochód ma latać. Następny w kolejce jest lot nr 13. Najprawdopodobniej odbędzie się on w tym miesiącu.

Statek 40 to druga próba wystrzelenia rakiety Wersja 3 (V3). Pamiętacie 22 maja? To właśnie wtedy zadebiutowało V3. Lot 12 był ogólnie udany, ale nie doskonały. Wzmocniony dolny stopień Super Heavy miał trudności z lądowaniem. Nie była w stanie wykonać miękkiego lądowania w oceanie i nie wykonała manewru opadania. Właśnie wylądowałem. Twardy.

Mamy nadzieję, że lot nr 13 nie powtórzy tych błędów. Firma spróbuje ponownie uruchomić silnik Raptora w kosmosie. Trasa lotu będzie powtarzać poprzednią. Jednak tym razem oczekuje się, że system będzie działał lepiej.

A wydajność tej bestii jest naprawdę imponująca.

V3 wysoka. Bardzo wysoki. 408 stóp. 124 metry. Jest o pięć stóp wyższa od swojej poprzedniczki. To najpotężniejsza rakieta, jaka kiedykolwiek wystartowała z Ziemi.

SpaceX stworzyło tego potwora do dużych zadań. Rozbudowa sieci satelitarnej Starlink na niskiej orbicie. Dostawa ludzi na Księżyc w ramach programu NASA Artemis. Wyniesienie na orbitę ładunku, który jest po prostu zbyt ciężki dla jakiejkolwiek innej rakiety znajdującej się obecnie na liście startowej.

Więc czekamy.

Ten test silnika daje zielone światło. Coś takiego. Teraz uwaga skupi się na dolnym stopniu. Następny w kolejności jest ulepszony akcelerator Super Heavy. U podstawy umieszczono trzydzieści trzy silniki Raptor. Dwieście milionów funtów potencjalnego ciągu, jeśli wszystko pójdzie dobrze.

Jeśli statyczny test ogniowy wypadnie pomyślnie, lot nr 13 odbędzie się już wkrótce.

Sierpień tuż tuż.

A co jeśli silniki wytrzymają? A co jeśli komputer lądowania w końcu zrobi to dobrze? Dowiemy się tego już wkrótce.