U niektórych osób występują objawy choroby Alzheimera. Żadnych objawów. Wszystko w porządku.
Dlaczego?
Jest to jedna z głównych tajemnic współczesnej neurobiologii. Eugene Salta ujmuje to bardzo prosto: u około 30% starszych dorosłych w mózgu rozwijają się fizyczne markery choroby Alzheimera, ale nigdy nie doświadczają demencji. „Naprawdę nie wiemy” – powiedziała. „To wielka tajemnica”.
Naukowcy obsesyjnie interesują się rozbieżnością między uszkodzeniami widocznymi na skanach a ostrością umysłu. Nazywa się to odpornością poznawczą. A teraz, dokładnie badając połączenia neuronowe, mamy wskazówkę.
Nie chodzi tylko o ilość
Jaka jest teoria? Odporne mózgi lepiej się regenerują.
„Być może uda im się dodać nowe komórki mózgowe” – sugeruje Salta. Do tej zdegenerowanej sieci.
Dotyka to trwającej od kilkudziesięciu lat debaty: czy neurogeneza u dorosłych – narodziny nowych neuronów w starzejącym się mózgu – naprawdę zachodzi u ludzi? Modele zwierzęce mówią, że tak. Ludzkie dowody? Dwuznaczny. Kontrowersyjny.
Zespół Salta postanowił przetestować to samodzielnie. Zwrócili się do Holenderskiego Banku Mózgu i zbadali oddaną tkankę. Trzy grupy: zdrowi ludzie kontrolni, pacjenci z chorobą Alzheimera i osoby odporne, u których wystąpiły zmiany patologiczne, ale bez objawów. Skoncentrowali się na maleńkim obszarze hipokampa. Centrum pamięci.
Znalezienie tych komórek było niezwykle trudne.
„Te komórki są niezwykle rzadkie” – przyznaje Salta. „Naprawdę musieliśmy zwiększyć skalę tak bardzo, jak to możliwe”.
Nie opierali się na założeniach opartych na mózgach myszy. Nowe metody. Większa dokładność.
Wynik? Niezdrowe neurony były wszędzie. Każdy ma.
Nawet w mózgach osób, których średnia wieku przekraczała 80 lat, zespół odkrył młode, rozwijające się komórki nerwowe we wszystkich grupach. Być może szokujące było to, że wyniki były spójne.
Jakość jest ważniejsza niż ilość
Oto haczyk.
Odporni ludzie nie mieli więcej niedojrzałych neuronów niż pacjenci z chorobą Alzheimera. Początkowe hipotezy upadły tutaj.
Różnica nie polegała na ilości. I w funkcji.
W mózgach, które pomimo choroby pozostały ostre, te niedojrzałe komórki przełączyły przełącznik. „Wydaje się, że uruchamiają programy, które pomagają im przetrwać i radzić sobie” – mówi Salta. Mniej sygnałów zapalnych. Mniej sygnałów śmierci.
Nie są to pracownicy rezerwowi do wymiany.
To system wsparcia. „Może to oznaczać coś więcej niż tylko zastąpienie utraconych neuronów” – zauważa. Komórki mogą wspierać otaczające tkanki. Zachowaj ich młodość. Żywy. „Rodzaj nawozu” – porównuje. „O ogrodzie, który zaczyna gnić”.
Czy możesz sobie wyobrazić opiekę nad rozpadającym się ogrodem? Wystarczy trochę nawozu, aby kwiaty kwitły. Być może właśnie tak się dzieje.
Ale ostrożność. Salta nie chce, aby nagłówki gazet wyprzedzały historię. W badaniu obserwuje się korelacje, a nie bezpośredni związek przyczynowy. Odgadują funkcję na podstawie sygnatur danych, ale nie mogą obserwować procesu w czasie rzeczywistym.
„To tylko jeden fragment” – przypomina nam. „Nigdy nie jest to tylko jeden czynnik.”
Przyszłość jest niepewna
Co się wtedy zmienia?
Zmienia się kierunek badań nad chorobą Alzheimera. Od sposobu, w jaki choroba atakuje, po sposób, w jaki się jej przeciwstawia. Salta widzi trajektorię. Punkt decyzyjny w procesie starzenia, w którym niektóre z nich pozostają stabilne, a inne zanikają.
„Chcemy zrozumieć, co za tym stoi”.
Przyszłe badania będą dotyczyć tych niedojrzałych neuronów. Obserwuj, jak współdziałają z sąsiadami. Czy jest komunikacja? Czy są gotowi pomóc?
Jeśli to prawda, konsekwencje będą kolosalne. Mózg, stary i delikatny, nie jest tylko bierną ofiarą. Dostosowuje się. Zmagający się. Ewentualnie uprawia własny nawóz.
„Odporność poznawcza jest niezwykle stymulująca” – powiedziała Salta – czekaj, literówka. „Niezwykle ekscytujące.”
Jeśli odkryjemy, co chroni te specyficzne mózgi, pojawią się strategie terapeutyczne. Być może leki imitujące tę oporność.
Być może to dzieje się już teraz w Twojej głowie. Po prostu nie mamy jak tego zweryfikować. Na razie.
