700-milionowy relikt pływający w twoich żyłach

4

Przestań patrzeć na krew jak na czerwoną ciecz.

To prawda. Ale jest też starszy od was, starszy od ludzi i być może starszy od samej koncepcji „organizmu wielojądrowego”. Traktujemy to jak hałas w tle. Jak szum rozbrzmiewający w tle istnienia. Naukowcy z Uniwersytetu w Kioto nie zgadzają się z tym punktem widzenia. Wierzą, że twoja krew to wehikuł czasu.

Mówiąc dokładniej, jest to relikt pozostały sprzed 700 milionów lat.

Duchy w danych

Śledzenie komórek na drodze ewolucji jest frustrująco trudnym zadaniem. Kości są skamieniałościami. Pióra wbijają się w dziury w asfalcie. A co z komórkami? Rozpuszczają się. Nie ma „starożytnej komórki” zakopanej w skale, którą można by wydobyć.

Badacze zastosowali metody zastępcze. Przyjrzeli się transkryptomom – w zasadzie migawce tego, które geny „krzyczą” (aktywne), a które „szepczą” (biernie) w różnych komórkach.

Lista była długa. Ludzie. Myszy. Złota rybka. Tryska morze. Gąbki. A nawet niektóre samotne organizmy jednokomórkowe.

Nie szukali tylko podobnych sekwencji DNA. Każdy może to zauważyć. Szukali podobnych wzorców regulacji. Za „okablowaniem”, a nie tylko za „sprzętem”. Jeśli dwa odległe gatunki używają tej samej centrali do kontrolowania wzrostu komórek, prawdopodobnie odziedziczyły ją od wspólnego przodka.

Ameboidalny przodek

Rezultatem nie był elegancki czerwony kurier, jaki sobie wyobrażasz, myśląc o transporcie tlenu.

Nie.

Pierwsze „komórki krwi” były prawdopodobnie chaotyczne. Niezdarny. Stworzenia podobne do ameb. Zasadniczo makrofagi. Są to komórki „klasy czołgów” w twoim układzie odpornościowym, które kręcą się i zjadają na śniadanie atakujące zarazki.

I nie wymyślili się, kiedy pojawiły się zwierzęta.

Odciski genetyczne odpowiadają odciskom organizmów jednokomórkowych, które żyły setki milionów lat wcześniej. Jeden konkretny gen wyróżniał się szczególnie wyraźnie: Fos.

Reguluje wzrost komórek. To jest wszędzie w tym badaniu. Zespół wziął organizm jednokomórkowy i maksymalnie podkręcił ekspresję genu Fos. Co się stało?

Komórki przestały się grupować. Pozostali odizolowani. Zachowywali się jak ameby.

Trudno zignorować wniosek: zestaw narzędzi genetycznych pozwalających zachowywać się jak krwinki istniał na długo przed pojawieniem się w nich żył. Były to maszyny poddane recyklingowi, zmodernizowane i przystosowane do nowych celów.

Dwie drogi do przodu

Od tych przodków przypominających makrofagi rozdzieliło się drzewo genealogiczne.

Jedna gałąź pozostała na miejscu. Komórki te stały się przodkami współczesnych makrofagów, a ostatecznie limfocytów B, które wytwarzają przeciwciała.

A co z drugim oddziałem? Stały się systemem alarmowym.

Stały się one komórkami tucznymi, z których następnie wykształciły się komórki T, płytki krwi i czerwone krwinki. Śmieciarki i kurierzy. Dwie strony jednej starożytnej monety.

„Ścieżki różnicowania komórek krwi kręgowców odzwierciedlają historię trwającą 700 milionów lat” – mówi główny autor Hiroshi Kawamoto.

On się nie myli.

Kim w końcu jesteśmy?

Mamy tendencję do myślenia o sobie jako o czymś odrębnym od „pierwotności”. To tak, jakby życie jednokomórkowe było czymś zupełnie innym, prostą linią startową, którą przekroczyliśmy dawno temu.

To badanie zaciera tę granicę.

Twoja krew nie tylko przenosi tlen. Niesie w sobie dziedzictwo czasów, gdy wasi przodkowie byli samotnymi organizmami, które starały się nie zostać zjedzonymi przez sąsiadów. Nie jesteś tylko ich domem. Jesteście nimi, przetworzeni i zapakowani.

Yusuke Nagahata, jeden ze współautorów artykułu, zauważył, że czuł się „bliżej odległych przodków”, wiedząc, że to dziedzictwo w nim krąży.

To trudna myśl. Być może zbyt ciężki na wtorkowy poranek. Ale następnym razem, gdy będziesz pobierać krew do badania, pamiętaj: ta probówka zawiera więcej niż tylko dane o Twoim zdrowiu.

Zawiera historię.

Czego jeszcze nam brakuje, co jest dosłownie pod naszym nosem lub w nas?