додому Rozrywka Filmy i seriale Najlepsze filmy z Jimem Carreyem, według IMDb

Najlepsze filmy z Jimem Carreyem, według IMDb

Jim Carrey to siła natury. Albo kochasz jego maniakalną energię, albo uważasz ją za wyczerpującą. Trzeci z reguły nie jest podawany. Ale jedno pozostaje niezaprzeczalne: stworzył obszerną filmografię obejmującą komedię fizyczną, głębię dramatyzmu i eksperymentalną narrację.

Jeśli próbujesz dowiedzieć się, które filmy z Jimem Carreyem są warte twojego czasu, musisz spojrzeć poza kasę. Trzeba spojrzeć, gdzie poszła jego kariera po szczycie ery Da-da-da. Poniższa lista jest uszeregowana według oceny IMDb. Zaczyna się od najniższych wyników i prowadzi do jego arcydzieł.

Zacznijmy.

Sonic w kinie (2020)

IMDb: 6,5

Brzmi dziwnie. Komik znany z niszczenia mebli w Ice Ventura: Pet Detective wciela się w złoczyńcę w filmie opartym na grze wideo. Ale Jim Carrey pewnie radzi sobie z rolą Knucklesa. Wnosi do tej postaci tę samą fizyczną komedię, choć głównie cyfrową. Film nie jest arcydziełem. Jest zabawny. I to dowodzi, że Carrey nie stracił zdolności do rozrywki w formacie hitu kinowego.

Kinding (2018)

IMDb: 7,9

To serial telewizyjny, a nie film, ale zasługuje na miejsce na tej liście. To być może jego najlepsze dzieło aktorskie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Gra pana Jima, wesołego gospodarza programu telewizyjnego dla dzieci. Potem umiera jego syn. Spektakl dekonstruuje jego publiczny wizerunek. Jest ponuro. To zabawne. To rozdzierające serce. Jeśli chcesz zobaczyć Jima Carreya grającego** bez maski, to jest miejsce, od którego możesz zacząć.

Jim i Andy: Wielka głębia (2017)

IMDb: 7,7

To jest film dokumentalny. Zawiera materiały z planu filmu „Człowiek z Księżyca”. Jim Carrey tak bardzo zagłębia się w rolę Andy’ego Kaufmana, że ​​zaczyna mylić swoją osobowość z osobowością tej postaci. Film oddaje to psychologiczne zacieranie się granic. To spektakularne patrzeć, jak aktor metodyczny zatraca się. Odpowiada na pytanie, jak głęboko może dojść Carrey, gdy jest całkowicie zanurzony w roli.

Zła partia (2016)

IMDb: 5,3

To osobliwość późna w karierze. Carrey gra nieuleczalnie chorego mężczyznę, który zgłasza się do dystopijnego domu opieki. Film jest brudny. Jest okrutny. To nie jest komedia. Niska ocena IMDb wynika prawdopodobnie z wolnego tempa historii i mrocznego tonu. Ale warto obejrzeć, jeśli interesuje Was dramatyzm aktora. Pokazuje, że Carrey jest skłonny podejmować ryzyko, nawet jeśli nie opłaca się to komercyjnie.

Głupcy nigdy się nie poddają (2014)

IMDb: 5,6

Kontynuacja klasyka z 1994 roku. Oryginalny film stał się klasyką komedii. Ta próba odtworzenia tej samej magii w większości kończy się niepowodzeniem. Humor wydaje się przestarzały. Fabuła jest cienka. Jednak nadal interesujące jest obserwowanie, jak postarzała się dynamika między Carreyem i Jeffem Danielsem. Zestarzeli się. Stały się wolniejsze. Ale nadal jest między nimi chemia. Tylko nie oczekuj tego samego poziomu śmiechu.

Maska (1994)

Sonic nie zawsze był niebieską kulą prędkości, jaką znamy dzisiaj. Zaczynał jako prosta postać z kreskówki, zanim eksplodował w popkulturze. Film aktorski z 2020 r. zmienia zasady gry. To nie jest tylko film dla dzieci. To chaotyczny, szybki pościg, który urzeka ekran.

Fabuła jest prosta. Sonic musi chronić trzy tajemnicze pierścienie. Ceny? Cały świat. A może cały wszechświat. Nie ma znaczenia. Złoczyńcy już czekają. Doktor Robotnik powrócił. I jest wściekły.

Szalona gra Jima Carreya

Jim Carrey nie jest znany ze swojej powściągliwości. Gra Doktora Robotnika obdarzonego maniakalną energią. Aktor jest całkowicie pogrążony w absurdzie sytuacji. Tworzy złoczyńcę, który jest jednocześnie przerażający i przezabawnie niekompetentny. Nie da się odwrócić wzroku.

Dynamika pomiędzy Soniciem i Robotnikiem napędza fabułę. Jeden jest impulsywny i szybki. Drugi jest wyrachowany i okrutny. Ich starcie nadaje ton filmowi. Jest szybki. Jest głośny. I to działa.

Zaskakująco mocna przygoda rodzinna

Wyreżyserowane przez Jeffa Fowlera. Utrzymywał napięte tempo narracji. Sceny walki są ostre i dynamiczne. Humor trafia w sedno, bez poczucia wymuszenia. To film familijny, ale szanujący swoją publiczność. Wizualizacje trzymają się zaskakująco dobrze.

James Marsden gra Toma Wachowskiego. Jest on podstawą całej historii. Tika Sumpter dodaje ciepła. Ale serce filmu bije w niebieskiej wełnie. Osobowość Sonica zostaje ujawniona dzięki CGI. Jest dowcipny. Jest samotny. Jest bliski i zrozumiały dla widza.

Ocena IMDb: 6,5/10

Obsada:
– Jima Carreya
– Jamesa Marsdena
– Tika Sumpter

Gatunek: Przygodowy, Komedia, Familijny

Rok: 2020

Film odniósł sukces, ponieważ objął materiał źródłowy. Nie starał się być zbyt poważny. Pogrążył się w absurdzie i szaleństwie. Dlatego był to sukces.

Żartuję (2018) – IMDb: 7,9

Jeff Pickard żyje w kłamstwie. Na ekranie wciela się w pana Picklesa, uroczego niebieskiego kukiełkowego gospodarza programu A Way with Words. Dzieci go kochają. Korporacje go uwielbiają. Jest twarzą cnotliwej rozrywki, pokrytą sztucznym futrem i wyćwiczonymi uśmiechami.

Za kulisami? Chaos.

W serialu Kinding Dava Holsteina Jim Carrey porzuca swoją maniakalną komedię fizyczną na rzecz czegoś spokojniejszego. Coś cięższego. Wciela się w Jeffa, człowieka, którego starannie skonstruowana fasada pęka pod ciężarem prawdziwego żalu. Kiedy tragedia dotyka jego rodzinę, Jeff nie płacze. Nie traci charakteru. On po prostu się uśmiecha, podczas gdy świat wokół niego płonie.

To mistrzowska klasa tłumienia emocji. Krytycy nazwali to jeden z najbardziej dopracowanych występów Carrie. Nie dlatego, że grał świetnie. Ale dlatego, że trzymał wszystko w środku. Serial trwał dwa sezony, po czym odszedł w zapomnienie, pozostawiając fanów zastanawiających się, co mogło się wydarzyć.

  • Gatunek: Komedia
  • Twórca: Dev Holstein
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Frank Langella, Judy Greer
  • Rok wydania: 2018
  • Ocena IMDb: 7,9

Kontrast pomiędzy jego publicznym wizerunkiem a tym wewnętrznym załamaniem sprawia, że Kinding jest tak niepokojący. Aktorstwo Carrie nie jest szalone. Gra złamanie.

3. Jim i Andy: Wielka głębia (2017) — IMDb: 7.7

Dlaczego warto zobaczyć, jak Jim Carrey zagłębia się w Andy’ego Kaufmana?

To nie tylko dokument o powstawaniu filmu. To okno do umysłu jednego z najbardziej intensywnych aktorów metodycznych w historii kina. „Jim i Andy: The Great Beyond” odsłania dopracowaną powierzchnię filmu biograficznego „Człowiek na Księżycu” z 1999 roku, aby odsłonić surowy, często chaotyczny proces jego powstawania. Reżyser Chris Smith spędził lata na kompilacji prawie 100 godzin materiału zza kulis. Wynik? Dokument, który nie tylko pokazuje, co wydarzyło się na planie. Wyjaśnia, dlaczego tak się stało.

Występ Jima Carreya w roli Andy’ego Kaufmana jest legendarny. Jednak ten film dowodzi, że prawdziwym dziełem była chęć Carreya do całkowitego zniknięcia. Nie tylko grał Kaufmana. Żył swoim życiem. Na planie granice między aktorem a postacią zacierały się, aż całkowicie zniknęły. Możesz zobaczyć, jak Kerry nie chce złamać charakteru, nawet na rozmowę kwalifikacyjną. Widzimy go w interakcji z takimi gwiazdami, jak Danny DeVito i Milos Forman, nie jako współaktorzy, ale jako postacie istniejące w surrealistycznym światopoglądzie Kaufmana.

Dla fanów sztuki performance to czyste złoto. Film odpowiada na palące pytanie, jak aktor może przez kilka miesięcy utrzymywać tak kruchy i ekscentryczny obraz. To inspirujące. To jest chaotyczne. A dla każdego, kto kocha Jima Carreya, jest to pozycja obowiązkowa. Ocena IMDb wynosząca 7,7 oznacza, że ​​jest to coś więcej niż tylko ciekawostka. To dokument artystycznej obsesji.

Zła partia: eksperyment franczyzowy

Przechodząc od wysokiej sztuki metodologii aktorskiej do science fiction, Bad Batch (2016) oferuje inny rodzaj „Bad Batch” w kinie. Z oceną IMDb na poziomie 5,3 nie zyskał powszechnego uznania. Pozostaje jednak fascynującym przypisem w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Film opowiada o grupie żołnierzy-klonów z różnymi, często problematycznymi modyfikacjami genetycznymi. To opowieść o tożsamości i przynależności do galaktyki, która tego nie potrzebuje.

Choć brakuje mu połysku głównej sagi, zapewnia światu głębię. Zastanawia się, co dzieje się z szeregowymi żołnierzami po napisach końcowych. To szorstka, klimatyczna praca, która nagradza cierpliwość.

Otoczenie jest ponure. Teksas stał się pustkowiem, bardziej przypominającym wyschnięte jezioro niż park stanowy. Kanibale rządzą tym dystopijnym krajobrazem. Wszystko jest bardzo ciemne. Ale pośród chaosu The Bad Batch próbuje połączyć romans z przemocą. To dziwna kombinacja. Film nie boi się brzydoty swojego świata.

Liderem jest Jason Momoa. W filmie występuje także Keanu Reeves. Przynoszą moc gwiazd. Ale Jim Carrey kradnie show swoją drugoplanową rolą. Można by się po nim spodziewać ekstrawaganckich, przesadnych wybryków. Ale on tego nie robi. Wręcz przeciwnie, pozostaje w tle. Jego gra aktorska jest powściągliwa. Mimo wszystko przyciąga uwagę. Żąda uwagi, bez uciekania się do krzyku.

Reżyseria: Ana Lily Amirpour. Robi świetną robotę, jeśli chodzi o ton. Film ukazał się w 2016 roku. Na IMDb ma ocenę 5,3. To jest średnia. Ale gra aktorska podnosi go powyżej średniej. Kerry udowadnia, że ​​stać go na coś więcej niż tylko poczucie humoru. Wnosi głębię. Nawet jeśli fabuła nie zawsze działa.

Film w dużej mierze opiera się na atmosferze i mocnych momentach postaci, aby utrzymać swoją narracyjną wagę.

To nie jest film doskonały. Romans czasami wydaje się wymuszony. Miejscami przemoc jest niepotrzebna. Ale obecność Carreya utrzymuje film na powierzchni. Daje duszę. Bez niego byłby to po prostu kolejny brudny film science-fiction. Ma charakter.

Ta postać przenosi się do kolejnej wielkiej porażki.

5. „Złe dziedzictwo” (2014) – IMDb: 5,6

Dlaczego maska (1994) w dalszym ciągu definiuje dziedzictwo Jima Carreya

Minęły prawie trzydzieści lat, odkąd Jim Carrey przywdział zieloną farbę i stał się Stanleyem Ipkissem, uroczym nieudacznikiem, który zmienia się w Zamaskowanego Człowieka. Jednak patrząc wstecz na chronologię, można zrozumieć, jak ważnym punktem zwrotnym w jego karierze był „Maska” (1994). Przed premierą filmu „Dumb and Dumber To” z 2014 roku, który umożliwił duetowi wspólną nostalgiczną podróż w czasie, The Mask ugruntował pozycję Carreya jako siłę kasową zdolną połączyć slapstick z czymś mroczniejszym.

Ten film pod reżyserią Chucka Russella to nie tylko komedia. To wizualny spektakl, który przesunął granice ówczesnych możliwości CGI. Fabuła jest prosta: nieśmiały pracownik banku znajduje mistyczną maskę nordyckiego boga oszusta Lokiego. Nosząc go, staje się kreskówkowo potężnym, charyzmatycznym i lekkomyślnym alter ego. Wykorzystuje tę nową osobowość, aby odzyskać miłość swojej sympatii Tiny Carlyle (w tej roli Cameron Diaz w jednej z jej wczesnych przełomowych ról) i pokonać lokalnego szefa mafii Doriana Tyrella.

“Maska nie czyni go dobrym człowiekiem. Ona czyni go lepszym człowiekiem niż był, ale także niebezpiecznym.”

Dlaczego film trwa? Chemia elektryczna między Carreyem i Diazem. Diaz był nie tylko obiektem miłości; była bystrą, sceptyczną piosenkarką jazzową, która dorównywała energią Ipkissowi. Tymczasem Peter Riegert jako porucznik Millers i Peter Green jako Tyrell tworzą realistyczne stawki, dzięki którym absurd staje się jeszcze bardziej zauważalny. Film uzyskał ocenę 6,9 na IMDb, przyzwoity wynik odzwierciedlający jego status kultowego klasyka, a nie mainstreamowego hitu, takiego jak Ice Ventura.

Porównując to do Fools Never Surrender, wydźwięk jest radykalnie inny. Fools Never Surrender opiera się na niezdarności dwóch dorosłych mężczyzn zachowujących się jak dzieci. „Maska” opiera się na surrealizmie i fantastyce. Mniej chodzi o rozpoznawalne porażki, a bardziej o spełnianie marzeń, które poszły nie tak. Efekty specjalne firmy Industrial Light & Magic nadały masce płynną, niemal płynną jakość, która w 1994 roku wyglądała innowacyjnie.

Patrząc na to dzisiaj, można docenić, pod jaką presją znajdował się Carrey, aby film odniósł sukces. Był u szczytu swojej popularności po Ice Ventura, a Maska udowodniła, że ​​może być centrum dużego filmu studyjnego o unikalnej identyfikacji wizualnej. Nie chodziło tylko o grymas na jego twarzy; chodziło o wcielenie się w postać zupełnie odmienną od niego samego.

Występ Cameron Diaz jest często przyćmiony maniakalną energią Carrey, ale ona daje sobie radę. Jej charakter – od sceptycznej kelnerki po osobę, która akceptuje chaos – jest subtelny, ale skuteczny. Nie zapominajmy też o ścieżce dźwiękowej. Kultowa ścieżka dźwiękowa Marka Mothersbone’a łączy big bandowy jazz z kreskówkowymi efektami dźwiękowymi. On nadaje tempo każdemu żartowi i scenie pościgu.

Czy jest idealny? Nie. Trzeci akt trochę się przeciągnął i niektóre żarty nie przetrwały próby czasu. Ale podstawowa idea – że każdy ma ukrytą, bardziej pewną siebie wersję siebie, czekającą na uwolnienie – rezonuje. Dla fanów Fools Never Surrender The Mask oferuje inny rodzaj komedii. Tu mniej chodzi o przyjaźń dwóch idiotów, a bardziej o

Stanley Ipkiss to zwykły pracownik banku, który przez całe życie pozostawał niezauważony przez innych. Wszystko się zmienia, gdy zakłada maskę. Maska przemienia go w osobowość całkowicie odmienną od jego zwykłej osobowości: staje się charyzmatyczny, odważny i pełen nieograniczonej energii. Jim Carrey wciela się w tę rolę z przesadnym humorem, maksymalnie eksponując mowę ciała i mimikę. Atrakcyjność Cameron Diaz doskonale kontrastuje z tą dynamiką. Razem tworzą niezapomniany przykład fantastycznej komedii akcji. Film łączy w sobie elementy komedii, akcji i fantasy. Wyreżyserowany przez Chucka Russella, premiera odbyła się w 1994 roku. Ocena IMDb: 6,9. W obsadzie jest także Peter Green.

Nie było łatwo utrzymać w sobie tyle energii. Podstawą filmu stał się występ Carreya. Zakulisowe szczegóły techniczne starały się utrzymać absurdalny humor na pierwszym planie. Jednak głównym wydarzeniem pozostało obserwowanie przez widza przemiany Stanleya ze zwykłej osoby w zamaskowanego bohatera. To przejście było postrzegane nie tylko jako zmiana wizualna, ale także jako wyzwolenie psychiczne.

Ace Ventura: Kiedy natura wzywa (1995) – IMDb: 6.4

W cieniu sukcesu poprzedniego filmu, w tytułowej roli ponownie występuje Jim Carrey. Tym razem akcja przenosi się do dzikiej przyrody Afryki. Ace Ventura to detektyw specjalizujący się w badaniu zachowań zwierząt. Ta druga przygoda oferuje szerszą geografię niż pierwsza. Pomimo niewielkiego spadku oceny IMDb do 6,4, film pozostaje istotny w ramach serii. Wyjątkowa komedia fizyczna Kerry’ego spotyka się z najbardziej nieprawdopodobnymi postaciami Afryki.

Ace Ventura: Kiedy natura wzywa

Bohater, grany przez Jima Carreya w roli detektywa zoologicznego, w drugim filmie trafia na płonące ziemie Afryki. Obraz wyreżyserowany przez Steve’a Oederka łączy ekscentryczny, fizyczny humor Carreya z egzotyczną tłem. Film zapewnia lekką i zabawną rozrywkę miłośnikom komedii i przygód.

W rolach głównych wystąpili Jim Carrey, a także Ian MacNeice i Simon Callow. Film z 1995 roku otrzymał ocenę 6,4 na IMDb.

8. Ace Ventura: Detektyw zwierzaków (1994) – IMDb: 6,9

Jeśli szukasz standardu slapsticku z połowy lat 90., podręcznikowym przykładem będzie „Ice Ventura: Pet Detective” Jima Carreya. Fabuła koncentruje się wokół wyjątkowo ekscentrycznego detektywa specjalizującego się w odnajdywaniu zagubionych zwierząt domowych. To nie tylko praca. To jest misja. Występ Carreya podniósł materiał ze zwykłych żartów do kulturowego kamienia probierczego. Kiedy ludzie wspominają komedia z lat 90., ten film zwykle zajmuje pierwsze miejsca w rankingach.

Fabuła koncentruje się wokół zaginionej maskotki wieloryba. Sytuacja jest absurdalna. Stawka jest niska, ale panuje chaos. Fizyczna komedia Carreya niesie ze sobą film. Courteney Cox i Sean Young zapewniają silne wsparcie. Reżyser Tom Shadyac trzymał tempo opowieści. W rezultacie powstał film, który jest nadal aktualny. Ocena IMDb to solidne 6,9. Jest dostępny. Jest wesoły. Wyraźnie odzwierciedla swoją epokę.

Dlaczego Ice Ventura zdefiniował humor lat 90

Sukces filmu nie był przypadkowy. To był idealny stan szczęścia i talentu. Carrey wniósł na ekran maniakalną energię, jakiej nie widziano na taką skalę. Gatunek ten jest mieszanką komedii i detektywistycznego noir, ale jest prezentowany poważnie, dopóki nie trafi się żart.

  • Gatunek: Komedia, Detektyw
  • Reżyseria: Tom Shadyac
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Courteney Cox, Sean Young
  • Rok: 1994
  • IMDb: 6.9

Chemia między aktorami napędza narrację. Nie ma tu żadnej złożonej dwuznaczności moralnej. Po prostu czysta zabawa. Fabuła z maskotką wieloryba tworzy centralną tajemnicę. To jest głupie. To działa.

Zmiana kursu na Gotham

Tuż za nim na liście znalazł się film, który próbował pójść w zupełnie innym kierunku. Batman Forever (1995) reprezentuje zmianę tonu serii. Wynik IMDb wynoszący 5,4 wskazuje na bardziej spolaryzowaną reakcję widzów.

Miejsce Batmana Forever w historii kina

Ten wpis oznacza okres eksperymentów dla Mrocznego Rycerza. Po sukcesie „Powrotu Batmana” studio chciało zmienić formułę. W rezultacie powstał film, który w dużej mierze opierał się na spektaklu. Wynik znacznie spada w porównaniu do poprzednika. Fani mrocznego realizmu mogą uznać tę wersję za drażliwą. Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do przyziemnego podejścia innych pozycji z tej serii. Zmienia się dynamika postaci. Złoczyńcy stają się bardziej stylizowani. To film swoich czasów, odzwierciedlający apetyt połowy lat 90. na jaśniejsze, bardziej kolorowe hity kinowe.

Рiddler w wykonaniu Jima Carreya w filmie „Batman Forever”

Trzecia część ery Tima Burtona, Batman Forever, wyreżyserowana przez Joela Schumachera, ukazała się kilka lat przed katastrofalnym filmem Batman i Robin. Pelerynę i kaptur nosił Val Kilmer. W rolę Two-Face’a wcielił się Tommy Lee Jones. A Jim Carrey skradł show w roli Człowieka-Zagadki.

Film znany jest ze swojej jaskrawej estetyki. Neonowe kolory są wszędzie. Ścieżka dźwiękowa autorstwa Eltona Johna. Większość krytyków odrzuciła go po wydaniu. Fani mieli mieszane uczucia. Ale patrząc wstecz, efekty wizualne są wyjątkowe. Występ Kerry’ego jest pełen energii. Maniakalny. Wprowadza do Gotham kreskówkowy chaos.

Szczegóły filmu i reakcje

Film należy do gatunku thrillera, fantasy i akcji. Został wydany w 1995 roku. Krytycy nie byli zbyt łaskawi. IMDb przyznało mu skromną ocenę 5,4. Niektórzy fani twierdzą, że lepiej radzi sobie z wielokrotnym oglądaniem. Lakoniczny ton jest oczywisty. Schumacher polegał na rozrywce. Rozmiar scenerii został powiększony. Kostiumy były kolorowe. Stanowiło to wyraźny kontrast w stosunku do gotyckich odcieni Burtona.

Dynamika między Batmanem a Człowiekiem-Zagadką stała się ikoniczna. Dla wielu maniakalna postawa Kerry’ego zdefiniowała tę rolę. To był ryzykowny casting. Właśnie zagrał w Ace Ventura i Maska. Czy poradzi sobie z dramatyczną presją? Tak i nie. Ale jego obecność była elektryzująca. Czasami chemia między Kilmerem wydawała się napięta. Jednakże efekt wizualny pozostaje silny. To kapsuła czasu zawierająca nadmiar hitów kinowych z połowy lat 90.

10. Bracia Maryland (1994) – IMDb: 7.3

„Bez talentu i lekkomyślności” (w Rosji – Głupi i głupszy, w Turcji – Salak ile Avanak ) z Jimem Carreyem i Jeffem Danielsem w rolach głównych to nie tylko komedia, ale fenomen, który podsumowuje absurdalny humor swojej epoki. Absurdalna przygoda drogowa Loidów i Harry’ego, naznaczona autorskim stylem braci Farrrley, nadała filmowi status kultowego. To zdjęcie z 1994 roku ma solidną ocenę 7,3 na IMDb, ale kariera Carrie wkrótce obrała mroczniejszy i bardziej kontrowersyjny kierunek.

„Facet od kabla” (1996) — IMDb: 6.1

Tym razem trzeba było porzucić naiwną i słodką postać z Głupi i głupszy. Film z 1996 roku „The Cable Guy” był jak kinowy akt zemsty. Pod kierownictwem Dennisa Dugana machina komediowa Carrie została zamknięta w psychopacie.

Carrie swoją rolą sprawił, że widzowie zakrzyknęli: „Nie może być tak ciemno!” Postać Chipa Douglasa, pracownika firmy kablowej, zamieniła się w obsesyjnego mężczyznę doprowadzonego do szaleństwa przez samotność. Fizyczny talent komediowy Jima Carreya nadal robił tutaj wrażenie; jego pozbawiona emocji mimika i przesadne ruchy zmieniły gwiazdę komedii w niepokojącego antybohatera.

Ocena IMDb na poziomie 6,1 wskazywała, że ​​film podzielił opinie krytyków i widzów. Dla niektórych był to odważny eksperyment, dla innych błąd, w wyniku którego Carrie zmarnował swój talent. Jednak ten film zawsze znajdował się na listach najmroczniejszych filmów Jima Carreya. Oddźwięk, jaki wywołał w ówczesnej popkulturze, oraz odwaga Carrie, by całkowicie zmienić swój wizerunek, zapewniły filmowi miejsce w historii kina. Co się stało dalej?

Kłamca, kłamca (1997) – IMDb: 6,9

Jeśli The Cable Guy był popadnięciem Jima Carreya w chaos, to Liar Liar był jego przepustką do tego sportu. Wydany w 1997 roku ten komediodramat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych w filmografii aktora. Założenie jest zwodniczo proste, ale druzgocące dla naszego bohatera. Fletcher Reed (Carrie) to wpływowy prawnik z Los Angeles, który żyje na diecie składającej się z wygodnych kłamstw. Tęskni za rozprawami sądowymi. Mówi synowi, że jest chory, podczas gdy tak naprawdę chce tylko spać. Kłamie we wszystkim, bo prawda wydaje się być ciężarem, którego nie chce unieść.

Potem nadchodzą jego urodziny.

Jego siedmioletni syn Max składa życzenie na magicznej świecy. Pragnienie jest konkretne. Chce, żeby jego tata powiedział prawdę w ciągu dwudziestu czterech godzin. Wszechświat, pozornie znudzony istnieniem Fletchera, spełnia jego życzenie. Sztuczka? Fletcher nie może przestać kłamać. Albo, ściślej, fizycznie nie może kłamać. Każda próba oszustwa kończy się upokarzającym niepowodzeniem w skłamaniu. Konsekwencje są natychmiastowe i brutalne.

Mechanika prawdy

Film działa według zasady high-concept fantasy: dosłownego potępienia. Usta Fletchera stają się zdrajcą. Próbuje okłamać swojego szefa. Próbuje okłamać byłą żonę. Próbuje okłamywać samego siebie. To nie działa. Scenariusz w dużej mierze opiera się na fizycznej komedii represji. Mimika Carrie wykonuje tutaj większość pracy. Obserwujesz, jak mięśnie jego twarzy drgają, gdy walczy z klątwą. Mniej tu chodzi o dowcipne uwagi, a bardziej o dyskomfort cielesny.

Widzowie z 1997 roku uwielbiali patrzeć, jak wspaniały prawnik zostaje poćwiartowany przez własną uczciwość. Najważniejsze są sceny z sali sądowej. Kolega Fletchera próbuje mu coś wrzucić. Odpowiedzi nie działają. Sędzia jest zdezorientowany. Prawnik przeciwnika jest zdezorientowany. To spektakl publicznego upokorzenia pod przykrywką rozrywki.

Rdzeń emocjonalny

Pod slapstickem kryje się zaskakująco realistyczna opowieść o ojcostwie. Max (Justin Cooper) to nie tylko narzędzie fabularne. Jest kompasem moralnym filmu. Fletcher był nieobecny tak często, że Max przestał wierzyć, że ojciec go kocha. Klątwa zmusza Fletchera do zmierzenia się z tym, co utracił. Nie może się z tego śmiać. Powinien naprawdę być szczery.

Ta zmiana zmienia sposób, w jaki inne postacie na niego reagują. Jego była żona, Audrey (Maura Tierney), dostrzega w Fletcherze tę stronę, którą uważa za fałszywą. Tym razem nie jest to fałszywe. Głównym konfliktem staje się niezręczność związana z wrażliwością. Czy człowiek, który zbudował swoją karierę na oszustwie, może nauczyć się doceniać prawdę? Film sugeruje, że tak, ale dopiero wtedy, gdy szkody zostaną już wyrządzone.

Obsada i dziedzictwo

Jim Carrey daje coś, co często uważane jest za jego najbardziej dojrzały występ poza rolami dramatycznymi. Balansuje pomiędzy maniakalną energią „Isadory Ventury” a autentycznym patosem. Matthew Broderick, jeśli pamiętacie jego wcześniejsze prace, radzi sobie jako heteroseksualny mężczyzna w The Cable Guy, ale tutaj Carrie dźwiga na sobie cały ciężar emocjonalny. Drugoplanowa obsada, w tym Amanda Donoghue w roli konkurencyjnej prawniczki, stanowi przejmujący kontrapunkt dla rozpadu Fletchera.

Film zarobił na całym świecie ponad 300 milionów dolarów. Udowodnił, że Carrie może

15 najlepszych filmów komediowych lat 90

Fletcher Reed z filmu Kłamca Kłamca był z zawodu prawnikiem, który nieustannie kłamał. Jednak pewnego dnia, zgodnie z urodzinowym życzeniem syna, nie może on już nikogo okłamywać na świecie. W tej dynamicznej roli, pełnej grymasów i mimiki, w pełni ujawnił się Jim Carrey. Ta komedia w reżyserii Toma Shadiaca została wydana w 1997 roku.

  • Gatunek: Komedia
  • Reżyseria: Tom Shadiac
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Maura Tierney, Swoosie Kurtz
  • Rok: 1997
  • IMDb: 6.9

13. „Truman Show” (1998) – IMDb: 8.1

Truman Show to jedna z najbardziej kultowych ról w karierze Jima Carreya, która zmieniła go z zwykłej gwiazdy rozrywki w wybitnego aktora. Komedia science-fiction w reżyserii Petera Weira opowiada historię mężczyzny, który zdaje sobie sprawę, że jego życie jest tak naprawdę częścią wielkiego telewizyjnego show. Truman Burbank nie zdaje sobie sprawy, że jego życie jest sztuczne, dopóki nie widzi dymu na niebie nad swoim domem.

Występy Carreya obejmują całą gamę filmów, od fizycznej komedii po emocjonalną głębię. Scenariusz filmu napisał Andrew Niccol. IMDb oceniło The Truman Show na 8,1, znacznie wyprzedzając pozostałe komedie na liście. Wysoka ocena pokazuje, że film to nie tylko rozrywka, ale także refleksja nad mediami i rzeczywistością.

  • Gatunek: Science Fiction/Komedia
  • Reżyseria: Peter Weir
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Laura Linney, Noah Emmerich
  • Rok: 1998
  • IMDb: 8.1

Historia Trumana, który wiedzie idealne, kontrolowane życie w miasteczku na wyspie, ale odkrywa, że tak naprawdę jest uczestnikiem wielkiego programu telewizyjnego, to wzruszający gatunek komediodramatu. Wyreżyserowany przez Petera Weira film stał się jednym z najbardziej niezapomnianych dzieł w historii kina, poruszającym tematy wolnej woli, postrzegania rzeczywistości i krytyki medialnej. Uważa się, że jest to jedna z najbardziej imponujących ról w karierze Jima Carreya.

Film zaliczany do kategorii komedii i dramatu miał premierę w 1998 roku. Jej ocena na IMDb to imponujące 8,1. Główne role gra Kerry, wspierana przez Laurę Linney i Nataschę McElhone.

14. Człowiek na Księżycu (1999) – IMDb: 7.4

Film, który ukazał się wkrótce po historii poszukiwania wolności Trumana, przedstawia zupełnie inną koncepcję. Człowiek z Księżyca to dramat biograficzny z 1999 roku, będący kroniką życia charyzmatycznego i genialnego komika Andy’ego Kaufmana. Film ma ocenę 7,4 na IMDb i po raz kolejny występuje w nim Jim Carrey. Tym razem skupiamy się nie tyle na komedii, co na wewnętrznym świecie komika, jego dziwactwach i kulisowej rzeczywistości.

W „Truman Show” pod dyrekcją Petera Weira rzeczywistość okazała się pułapką. Tutaj, pod reżyserią Milosa Formana w filmie Człowiek z Księżyca, rzeczywistość jest zamazana. Nie da się rozróżnić, kim naprawdę jest Kaufman, kiedy naśladuje, a kiedy zachowuje się oryginalnie. Występ Kerry’ego został starannie przygotowany, aby odzwierciedlić tę niepewność.

Obydwa filmy stawiają pytanie: czym jest rzeczywistość? na różne sposoby. Truman Show kwestionuje świat zewnętrzny i manipulację mediami. Man on the Moon stawia pod znakiem zapytania tożsamość artysty i jego relację z publicznością. Poruszając się pomiędzy tymi dwiema różnymi postaciami, Carrey udowadnia, jak szeroki jest jej talent.

Jim Carrey nie tylko zagrał w filmie Człowiek z Księżyca. Ucieleśniał Andy’ego Kaufmana. To rozróżnienie ma znaczenie. Reżyser Milos Forman uchwycił tutaj coś surowego i autentycznego. Kaufman był komediową zagadką. Jego życie było sztuką performance, która poszła nie tak – lub źle, w zależności od tego, kogo spytasz. Carrey zagrał nim z przerażającą precyzją. To nie był żart. Było to naśladownictwo przepojone empatią.

Obsada utrzymuje tę delikatną równowagę. Danny DeVito pojawia się jako Bob Zmuda, menadżer i najlepszy przyjaciel Kaufmana. Courtney Love gra Lynn Margulies. Sprowadzają surrealizm na ziemię. Bez nich film mógłby popaść w czystą abstrakcję. Zamiast tego pozostaje przywiązany do rzeczywistości. Film łączy w sobie komedię, biografię i dramat. To chaotyczna mieszanina. Dlatego to działa.

Gra Kerry’ego pozostaje standardem. Przechodzi od komedii fizycznej do refleksji w obrębie tej samej sceny. Ocena IMDb wynosząca 7,4 odzwierciedla jego kultowy status. Nie każdemu to odpowiada. Niektórych metody Kaufmana denerwują. Film nie boi się dyskomfortu. Zastanawia się, dlaczego oglądamy publiczne niepowodzenia innych ludzi. „Człowiek z Księżyca” odpowiada, pokazując nam człowieka za maską komika.


Dlaczego komedia fizyczna Jima Carreya definiuje mnie, siebie i Irene

Przejście do filmu „Ja, ja i Irena” (2000). Ton zmienia się diametralnie. Tutaj Kerry gra Charliego Baileygatesa. Pełnoetatowy policjant z problemami z kontrolą impulsów. Założenie jest proste. Gonienie Charliego na rowerze na służbie prowadzi do zerwania z jego dziewczyną. Przeprowadza się na Rhode Island. Charlie podąża za nią. Zaczyna się chaos.

Ocena na IMDb spada do 6,6. Krytycy nazwali film formułą. Fani uwielbiali fizyczne gagi. Ciało Kerry’ego jest jego narzędziem. Zgina się, upada i wije się. Oglądanie tego jest wyczerpujące. O to właśnie chodzi. Charlie to człowiek, który toczy wojnę sam ze sobą. A dokładniej wojna z własnym mózgiem.

Film opiera się na zdolności Carreya do bycia jednocześnie żałosnym i czarującym. Nie jest czarujący jak Kaufman. Jest zdesperowany. Ta desperacja napędza fabułę. To film drogi w przebraniu komedii romantycznej. Ale romans jest sprawą drugorzędną w stosunku do komedii omyłek.

Gra Kerry’ego jest tutaj szersza. Mniej cienki. Bardziej wybuchowy. Pokazuje inną stronę jego zasięgu. Nie stara się być realistą. Próbuje być zabawny. I przeważnie mu się to udaje. Drugoplanowa obsada dobrze radzi sobie z absurdem. Ale film należy do Carreya.

Ewolucja komediowej osobowości Kerry’ego

Oglądanie obu filmów obok siebie pozwala dostrzec trajektorię. Człowiek na Księżycu (1999) domagał się powściągliwości. Kerry się powstrzymał. Pozwolił, aby dziwactwa Kaufmana mówiły same za siebie. Humor wynikał z precyzji. Od efektu imitacji niesamowitej doliny.

Ja, ja i Irena (2000) domagaliśmy się nadmiaru. Kerry popadła w skrajność. Humor wziął się z eskalacji. Z czystej niemożliwości sytuacji. Jeden film to eksploracja. Drugi to spektakl.

Obydwa filmy podkreślają etykę pracy Carreya. Nie opiera się na CGI. Opiera się na własnej formie fizycznej. W Człowieku na Księżycu studiuje głos Kaufmana. B

16. „Teolog” (Bruce Wszechmogący, 2003) – IMDb: 6,7

Znowu Jim Carrey. Tym razem nie zmaga się z rozdwojoną osobowością. Walczy z Bogiem. Albo przynajmniej wykonuje swoją pracę. Bruce Nolan jest dziennikarzem telewizyjnym z Buffalo, któremu brakuje szczęścia. Jego raporty są ignorowane. Szefowie wykorzystują to do własnych celów. A jego dziewczyna, grana przez Jennifer Aniston, traci cierpliwość. Więc Bruce patrzy w niebo i krzyczy. Za chaos w swoim życiu obwinia Wszechmogącego. A Wszechmogący odpowiada. Nie przez płonący krzak. Oraz poprzez bezpośrednią komunikację. Nagle Bruce może zrobić wszystko. Uzdrawiaj chorych. Przenieś góry. Sprawia, że ​​na pustyni pada deszcz. To fantazja o wszechmocy w najczystszej formie.

Ale to nie jest to, czego się spodziewał.

Koncepcja filmu Teolog jest prosta, ale skuteczna. Człowiek otrzymuje boskie moce i uświadamia sobie, że bycie odpowiedzialnym za szczęście innych to koszmar. Nie może skorygować czyjejś wolnej woli. Nie może zapobiec złamanemu sercu. Nie może sprawić, że miłość będzie działać za pomocą magii. Film w dużej mierze opiera się na komedii fizycznej Carreya, ale zadaje też pytanie, którego większość ludzi unika. Co byś zrobił, gdyby nie było żadnych konsekwencji?

Wyścig o władzę

Carrey gra Bruce’a jako człowieka zmęczonego przegrywaniem. W zwykłym życiu jest bierny. Ale w roli Boga staje się aktywny. Natychmiast naprawia swoje życie. Dostaje awans. Sprowadza dziewczynę z powrotem. Zasługuje na szacunek. Ale radość nie trwa wiecznie. Film pokazuje, że władza bez komunikacji z ludźmi jest pusta. Bruce próbuje oszukać śmierć. Próbuje kontrolować przebieg wydarzeń. Wszystko się rozpada.

“Chcę zobaczyć Boga. Chcę zobaczyć, kto prowadzi ten program.”

To zdanie nadaje ton całemu filmowi. Bruce chce odpowiedzi. Chce zrozumieć źródło swojego bólu. Nie podoba mu się jednak odpowiedź, którą otrzymał. All Might, grany przez Morgana Freemana, jest spokojny. Zdystansowane Prawie rozrywka. Freeman nie głosi. To przywraca go do rzeczywistości.

Drobne znaki i ustawienia

Kluczową rolę odgrywa tu Jennifer Aniston. Ona nie jest tylko nagrodą do zdobycia. Ona jest centrum moralnym. Podróż Bruce’a polega na tym, aby stać się jej godną, ​​a nie tylko odzyskać ją. Chris Cooper pojawia się jako rywalizujący dziennikarz. Jest antagonistą. Ale jest też lustrem. Pokazuje Bruce’owi, co się dzieje, gdy ego przejmuje kontrolę.

Lokalizacja jest również ważna. Buffalo zapewnia szarą, swobodną przestrzeń z tyłu. Kontrastuje to z jasnymi, chaotycznymi efektami mocy Bruce’a. Czujesz ciężar codzienności. Wtedy widzisz spektakl. Zmiana wizualna podkreśla temat. Życie jest nudne, dopóki nie zmienisz swojego postrzegania. Albo dopóki przypadkowo nie wysadzisz budynku.

Dlaczego to działa

Teolog odnosi sukces, ponieważ balansuje na granicy głupoty i szczerości. Akrobacje Kerry’ego są przesadzone. Ale emocjonalne momenty rezonują. Dbasz o Bruce’a. Chcesz, żeby się uczył. Film nie poucza. Demonstruje. Lepiej pokazać niż powiedzieć. Kiedy Bruce zdaje sobie sprawę, że nie może kochać kogoś, kogo kontroluje, wiadomość do niego dociera.

To lżejsza wersja Me, Myself and Irene w tonie. Mniej mroku. Więcej nadziei. Ale oba filmy poruszają temat tożsamości. Kim jesteśmy, gdy nikt na nas nie patrzy? Kim jesteśmy, gdy wszystko jest łatwe?

Bruce Nolan (Jim Carrey) jest niezadowolony ze swojego życia. Pracuje dla stacji telewizyjnej w Nowym Jorku, gdzie do późnych godzin wieczornych prowadzi sarkastyczne poranne wiadomości i wszyscy uważają go za frajera. Lista jego skarg z każdym dniem staje się dłuższa. A potem pewnej nocy dochodzi do momentu, w którym modli się do Boga (Morgan Freeman), nawet bez przebierania w słowach, jak w piekle.

Odpowiedź okazuje się nieoczekiwana. Bruce ma pełną władzę nad wszechświatem przez jedną minutę.

Marzenie. Wszystkie Twoje życzenia się spełnią. Pogoda jest pod Twoją kontrolą. Możesz zatrzymać ruch. Twoja ukochana Kate (Jennifer Aniston) znów zaczyna traktować Cię ciepło. Drobne problemy Twojego szefa, które powodują ból głowy, znikają same. Na początku jest wspaniale. Bezcenny zastrzyk adrenaliny. Ale władza sama w sobie nie jest darem. To jest odpowiedzialność. Bruce jest zmuszony uświadomić sobie, jak żmudną i trudną pracą jest bycie Bogiem.

Ten film z 2003 roku w reżyserii Toma Shadiacka to coś więcej niż komedia. Kryje się za tym głęboki dramat i filozoficzne poszukiwania. Pomimo elementów fantastycznych opowiada realistyczną historię opartą na ludzkiej naturze i nieszczęściu.

„Bruce Wszechmogący” zadaje widzowi pytanie: czy gdybyś mógł wszystko kontrolować, byłbyś naprawdę szczęśliwy?

Obsada filmu najlepiej ukazuje talent komediowy Carreya. Freeman daje niezapomniany występ w roli cichej, autorytatywnej i nieco zmęczonej boskiej istoty. Aniston utrzymuje film na fali dzięki swojej klasycznej, słodkiej, ale złożonej postaci.

Ocena IMDb – 6,7. Film otrzymał mieszane recenzje od krytyków, ale zdobył miłość ogółu społeczeństwa. Dlaczego? Bo nie jest idealny. Ale on jest emocjonalny.

Teraz zaraz po nim następuje kolejne arcydzieło.

17. Wieczne słońce nieskazitelnego umysłu (2004) – IMDb: 8,3

Zasięg komediowy Jima Carreya został tak naprawdę przetestowany dopiero w „Eternal Sunshine of the Spotless Mind”. Michel Gondry nie tylko reżyserował; zniekształcał rzeczywistość. Fabuła na papierze jest dość prosta: Joel Baraish wymazuje z pamięci swoją byłą dziewczynę Clementine. Jest to procedura medyczna. Ale wykonanie? Chaotyczny. Pięknie chaotycznie.

Element science-fiction nie dotyczy tu statków kosmicznych. Chodzi o zachowanie emocji. I o niepowodzeniach w tej kwestii. Kate Winslet gra Clementine z taką przejmującą rolą, że równoważy nerwową energię Carrie. Kirsten Dunst dodaje surrealistycznej atmosfery. To nie jest typowa historia miłosna. To dekonstrukcja miłości i pamięci.

Dlaczego ten dramat romantyczny zasługuje na to, by znaleźć się na najlepszych listach

Krytycy nazywają to arcydziełem. Publiczność się zgadza. Nie bez powodu ma ocenę 8,3 na IMDb. Mieszanie gatunków działa, ponieważ emocje są surowe. Nie patrzysz na historię miłosną. Obserwujesz jego konsekwencje. Styl wizualny to potwierdza. Ręczny aparat. Surrealistyczna sceneria. To jak sen, którego nie do końca pamiętasz.

  • Gatunek: Dramat, Romans
  • Reżyseria: Michel Gondry
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Kate Winslet, Kirsten Dunst
  • Rok produkcji: 2004
  • Ocena: 8,3/10 na IMDb

Oddalając się od kina intelektualnego, wkraczamy w inną ciemność. Dark Academia spotyka się z tragedią gotycką.

„Dobre serce” (2004) — IMDb: 6.8

Jeśli „Wieczne słońce nieskazitelnego umysłu” jest delirium marzeń, to „Dobre serce” jest przypadkiem zamkniętego archiwum. Na podstawie książek Lemony’ego Snicketa. Film zastępuje wewnętrzny monolog wizualną ponurością.

Sieroty Bowdelaire: Violet, Klaus i Sunny. Stracili wszystko w ciągu pierwszych dziesięciu minut. Ogień. Schronienie. Hrabia Olaf. Fabuła opowiada o ich próbach przetrwania pod okiem mężczyzny, który wyraźnie knuje coś złego.

To nie działa tak dobrze, jak książki. Humor jest bardziej suchy. Tempo wlecze się do środka. Ale projekt produkcji jest niesamowity. Każda rama wygląda jak obraz z XIX wieku. Same kostiumy są warte uwagi.

  • Gatunek: Przygodowy, Komedia, Dramat
  • Reżyseria: Barry Sonnenfeld
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Liam Aiken, Emily Browning
  • Rok produkcji: 2004
  • Ocena: 6,8/10 na IMDb

Nieszczęścia Lemony’ego Snicketa to film głęboko zakorzeniony w gotyckich korzeniach, zachowujący jednocześnie komediowy akcent. Fabuła skupia się na trójce rodzeństwa sierot, które nieustannie ściera się z chciwym hrabią Olafem, granym przez Jima Carreya. To nie tylko dramat o sierocińcu. W filmie występują także Meryl Streep i Jude Law w rolach drugoplanowych, co podkreśla absurdalny ton filmu. Brad Silberling wyreżyserował film z 2004 roku, będący połączeniem fantasy i czarnego humoru. Jego ocena na IMDb wynosi 6,8.

19. Wesołe przygody Dicka i Jeana (2005) – IMDb: 6.1

Porażka Jima Carreya w połowie XXI wieku jest dobrze udokumentowaną tragedią hollywoodzkiego castingu. Po triumfie „Yes Mister” z 2008 roku spędził lata w dziwnym czyśćcu pełnym wpadek i krytycznych niepowodzeń w przypadku direct-to-video. Zabawa z Dickiem i Jane idealnie wpisuje się w ten niezręczny środkowy okres. To remake filmu z 1977 roku, ale zamiast oryginalnego, dziwacznego uroku, ta wersja opiera się na maniakalnej energii Carreya, dopóki ten nie zawali się pod własnym ciężarem.

Fabuła jest do bólu przewidywalna. Dick Harper (Kerry) pracuje na wysokim stanowisku w korporacji. Zostaje zwolniony z powodów, które nie mają znaczenia. Wspiera go żona Jane (Tia Leoni), ale sama jest bezbronna. Tracą swój dom. Tracą oszczędności. Scenariusz sugeruje, że aby przetrwać, zwrócą się w stronę przestępstwa. To z pewnością satyra na nierówność majątkową. Ale satyra wydaje się powierzchowna. Dean Parisot reżyseruje pewną ręką, która nie jest w stanie uratować materiału. Alec Baldwin gra przerażającego biznesmena. Tia Leoni robi, co może, korzystając z ograniczonej ilości dialogów. Angie Harmon pojawia się jako obiekt miłości, co potęguje zamieszanie.

IMDb ocenia go na 6,1. To hojne. Humor opiera się na przesadnej reakcji Carreya. To nie działa. Krytyka społeczna jest zbyt bezpośrednia, aby była dowcipna. Oglądasz i zastanawiasz się, czy Kerry nie zapłacono za dużo, żeby się tym w ogóle przejmować.

Numer 23 (2007) – IMDb: 6.4

Następny jest „Numer 23”. Thriller z odcieniami horroru. Jim Carrey gra Waltera Sparrowa. Właściciel sklepu zoologicznego. Człowiek rodzinny. Typowy facet, który w niedzielę kosi trawnik. Znajduje rękopis. Został napisany przez zmarłego autora. Książka o mężczyźnie mającym obsesję na punkcie liczby 23.

Walter zaczyna to czytać. Nie może przestać. Numer pojawia się wszędzie. 23 dolary. 23 sekundy. 23 lata. To jest wzór. Albo bzdury. Kerry zrzuca tutaj swoją zwykłą komediową powłokę. Gra Waltera jako człowieka, który rozpada się na jego oczach. Jego gra jest fizyczna. Pot. Dreszcz. Kamera pozostaje blisko. Za blisko.

Reżyser Joel Schumager spowija film mgłą paranoi. Sceneria jest klaustrofobiczna. Cienie utrzymują się zbyt długo. Ścieżka dźwiękowa to niski szum, który nigdy się nie kończy. To musi być przerażające. Najczęściej odczuwa się zmęczenie. Kerry daje dedykowany występ. Żadnego śmiechu. Żadnych mrugnięć do aparatu. Tylko strach.

IMDb ocenia go na 6,4. Spotkał się z lepszym przyjęciem niż Zabawa z Dickiem i Jane. Ale czy jest dobry? Tajemnica jest słaba. Wyjaśnienia są niejasne. Zakończenie stara się być głębokie. To po prostu wygląda jak dziura w fabule zamaskowana filozofią.

Kariera Kerry’ego w tym okresie była grą w zgadywanie. Publiczność chciała slapsticku. Studia chciały dramatu. Spróbował obu. Najczęściej znajdował się pośrodku. Niezręczny. Brak skupienia.

„On nie gra. Reaguje na scenariusz, który nie wie, czego chce”.

Kontrast pomiędzy obydwoma filmami jest wyraźny. Jednym z nich jest nieudana satyra społeczna. Drugi to nieudany horror psychologiczny. Oboje polegają na Kerry, która dźwiga ciężar emocjonalny. Żaden nie zapewnia

Film Schurachera Numer 23 nie każdemu przypadł do gustu. Wciąga Waltera Sparrowa do króliczej nory, gdzie każdy zbieg okoliczności wydaje się przekleństwem. Carrie porzuca swój zwykły komediowy talent na rzecz czegoś znacznie bardziej niepokojącego. Gra więcej niż tylko ojca czytającego dziwną książkę. To się rozpada. Numerologia staje się trudna. Sekret jest mroczny. Na koniec pozostaje tylko pytanie: czy ta liczba zawsze tam była, czy też wpadł na nią jego umysł, żeby się ukarać? To przede wszystkim thriller, a dopiero w drugiej kolejności film z Carrie w roli głównej.

Ale wróćmy. Przed obsesją, przed paranoją, była era otwartego umysłu.

Dlaczego „Tak, więcej!” nadal rozbrzmiewa w 2024 roku

IMDb: 6,8. Na papierze to solidny wynik. To nie jest arcydzieło. A nawet blisko. Ale film uchwycił specyficzny moment w popkulturze, kiedy optymizm nie był tylko nastrojem, ale zaleceniem lekarza.

Reżyser Peyton Reed, która później reżyserowała serię Ant-Man, tworzy film, który jest zaskakująco przyziemny jak na film Carrie w „Tak, więcej!” (2008). Fabuła jest prosta. Do bólu proste. Człowiek, który zawsze mówił nie, w końcu zaczyna mówić na wszystko tak.

Jim Carrey gra Carla Allena. Utknął. Jego życie to pasmo zamkniętych drzwi. Nie jest promowany. On nie ma przyjaciół. Nawet nie próbuje iść do baru sushi na rogu, bo jest zbyt zajęty byciem nieszczęśliwym. Katalizatorem są warsztaty samorozwoju, podczas których przez rok każe mu akceptować każdą szansę.

Brzmi jak chwyt (sztuczka). I w pierwszym akcie tak jest. Carrie przeskakuje z jednej absurdalnej sytuacji w drugą. Dostaje pracę jako taksówkarz. Naucz się latać samolotem. Spotyka się z kobietami, które ledwo zna. Efekty wizualne są jasne. Tempo jest dynamiczne. To czysty eskapizm.

Ale o tym ludzie zapominają, mówiąc o tym filmie. Nie chodzi tylko o to, żeby powiedzieć „tak”. Chodzi o to, co się stanie, gdy nowość przestanie działać.

Film stawia nie tylko pytanie: czy warto powiedzieć „tak”? Pyta: czy jesteście gotowi na chaos, który nastąpi?

Virginia Madsen gra Allison, kobietę, która również się zgadza. Ich romans nie jest łatwy. Jest zdezorientowany. On jest prawdziwy. Madsen wnosi ciepło, które ugruntowuje maniakalną energię Carrie. Bez tego Tak, więcej! to tylko zbiór żartów. Z nią to opowieść o więzi.

Logan Lerman pojawia się jako syn Carl. Relacja ojciec-syn stanowi emocjonalny rdzeń filmu. Karola nie było. Nie fizycznie, ale emocjonalnie. Powiedzenie „tak” zmusza go do obecności. Zmusza Cię do pojawienia się.

Obsada sił pomocniczych. Bradley Cooper odgrywa niezapomnianą, choć krótką rolę kolegi, który staje się nieoczekiwanym przyjacielem. John Michael Higgins zapewnia komiczną ulgę jako szef Carla. To dobrze naoliwiona maszyna.

Krytycy byli podzieleni. Niektórzy nazywali film powierzchownym. Inne są konieczne. Ale publiczność go pokochała. Rozśmieszał ludzi. Sprawił, że poczułeś.

W dekadzie zdefiniowanej przez cynizm Tak, więcej!

Komedia Jima Carreya Yeah Yeah Yeah (2008) to eksploracja chaosu, który pojawia się, gdy mówisz „tak”, a domyślnym ustawieniem jest „nie”. Carl (Carrie) utknął w rutynie ciągłego odrzucania ludzi, dopóki nie uczęszcza na seminarium samopomocy, które wymaga całodobowej polityki „tak”. Wyniki są komiczne, ale i brudne. Bradley Cooper i Zooey Deschanel pojawiają się w rolach drugoplanowych, dodając komedii romantycznej. Wyreżyserowane przez Pythona Reeda. Na IMDb uzyskał ocenę 6,8. Temat jest prosty: pozytywność otwiera drzwi, nawet jeśli nie wiesz, co się za nimi kryje.

Dlaczego „Pingwiny pana Poppera” okazały się krytyczną porażką, ale znalazły odbiorców wśród rodzin

Jeśli szukacie kontynuacji fali komedii rodzinnych średniej półki z 2011 roku, Pingwiny pana Poppera to pozycja, która przemknęła niezauważona. Ocena IMDb to skromne 6,0. Nie pobił żadnych rekordów kasowych ani nie zdobył żadnych nagród. Ma jednak szczególny urok, który przemawia do dzieci i rodziców zmęczonych wysokobudżetowymi filmami o superbohaterach.

Fabuła opowiada o Tomie Popperze (Jim Carrey), odnoszącym sukcesy, ale emocjonalnie odległym architektu. Mieszka w sterylnym apartamencie w Nowym Jorku. Ceni porządek. Nienawidzi nieporządku. Potem umiera jego ojciec, z którym był w separacji, i zostawia go z czymś nieoczekiwanym. Nie pieniądze. Nie nieruchomości. Siedem pingwinów.

To nie jest film dokumentalny. To nie są byle jakie ptaki. Są duże. Są mokre. Są drogie w karmieniu. I rozmnażają się.

Chaos miejskiej przyrody w luksusowym apartamencie

Założenie jest absurdalne z założenia. Jak wysoki rangą biznesmen na Manhattanie radzi sobie z kolonią pingwinów? On nie wie. Na tym polega humor. Carly odgrywa rolę heteroseksualnego człowieka w obliczu wybryków ptaków. Jego frustracja jest motorem filmu.

Pingwiny uciekają. Eksplorują miasto. Tworzą drobne katastrofy. Mają kontakt z turystami. Są nawet aresztowani. Jedna scena przedstawia ich jadących metrem. Wygląda to śmiesznie. Został nakręcony z użyciem prawdziwych pingwinów i ulepszeń CGI. Ptaki są urocze. CGI jest średnie. Rezultatem jest mieszanka, która działa wystarczająco dobrze dla docelowej grupy odbiorców.

Dlaczego kontrola temperatury stała się punktem fabularnym

Głównym źródłem konfliktu jest ciepło. W mieszkaniu Poppera utrzymywana jest precyzyjna, chłodna temperatura. Pingwiny potrzebują zimna. Miasto jest gorące. Pingwiny czują się niekomfortowo. Dlatego uciekają.

To powoduje pościg ulicami Nowego Jorku. To nie jest film akcji. To ślepy pościg. Popper biegnie za swoimi ptakami. Ludzie patrzą. Interweniuje policja. Humor bierze się z kontrastu między formalnym strojem Poppera a śliskim, szalonym chaosem jego nowych „dzieci”.

Rdzeń emocjonalny: dlaczego pingwiny nauczyły Poppera więzi

Pod piórami i bałaganem kryje się historia ojca i syna. Stosunki Poppera z ojcem były napięte. Jego ojciec był ekscentrykiem. Kochał ptaki bardziej niż swojego syna. Popper poczuł się tym urażony. Aby przeciwstawić się serdeczności ojca, zbudował życie oparte na zimnej logice.

Pingwiny zmuszają go do zmiany. Musi się nimi opiekować. Musi być cierpliwy. Musi się ubrudzić. W ten sposób ponownie łączy się z dziedzictwem ojca. On

23. „Wspaniały” (2001) — IMDb: 6.9

Jednym z najciekawszych zwrotów w karierze Jima Carreya jest oczywiście „The Magnificent” (po turecku The Majestik lub The Majestic ). Ten film z 2001 roku ukrywa Carreya za komediową maską, pogrążając go w głębokim dramacie. Jak pan. Popper’s Penguins, w którym zagrały także Carla Gugino i Ophelia Lovibond, ten film ukazuje talent Carreya z innej perspektywy. W przeciwieństwie do komedii wyreżyserowanej przez Marka Watersa, Wspaniały wyreżyserował Ron Underwood.

  • Gatunek: Dramat, Komedia, Romans
  • Reżyseria: Ron Underwood
  • W rolach głównych: Jim Carrey, Martin Landau, Laura Linney
  • Rok: 2001
  • IMDb: 6.9

Wspaniałe

Porozmawiajmy przez chwilę o filmie Wspaniały. To nie jest typowa komedia z Jimem Carreyem. Tak, jest, ale nie pokazuje szalonego, krzywiącego się humoru, jakiego można się spodziewać. Zamiast tego gra Petera MacKaya, scenarzystę, który zostaje uderzony w głowę w wypadku samochodowym. Budzi się w Kalifornii lat 50. XX wieku, nie pamiętając. Myśli, że jest miejscowym mechanikiem imieniem Luke. Miasto mu wierzy. Jego schronieniem staje się miejscowe kino – oczywiście Wspaniałe.

Reżyser Frank Darabont w dużej mierze opiera się na nostalgii. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie Czerwonej Strachu. Nad krajem wisiał makartyzm. Miasteczko jest małe, zwarte i podejrzliwe w stosunku do obcych. McCarthy jest tutaj czarnym charakterem, a nie tylko koncepcją polityczną. Romans z postacią graną przez Laurie Holden nadaje opowieści wagę. Martin Landau kradnie scenę jako zrzędliwy właściciel kina. To jest dramat. To jest romans. Ale zasadniczo jest to opowieść o tożsamości. Co się stanie, gdy odbudujesz siebie od zera?

Wynik IMDb to solidne 6,9. Nie bez powodu jest ulubieńcem kultowym. Atmosfera jest gęsta. Historia jest ludzka.

Opowieść wigilijna (2009)

Następnie mamy „Opowieść wigilijną” Roberta Zemeckisa. Wydana w 2009 roku. Posługuje się przechwytywaniem ruchu. Dużo przechwytywania ruchu. Jim Carrey gra Scrooge’a. Ale nie byle jaki Scrooge. Gra także trzy duchy. Młody Scrooge. Stary Scrooge. Maryja. W jednym filmie mężczyzna odgrywa cztery różne role. CGI… cóż, mamy rok 2009. Wygląda przerażająco. Niektórzy nazywają to strasznym. Inni nazywają to rewolucyjnym.

Fabuła pozostaje wierna Dickensowi. Ebenezer Scrooge to skąpiec. Nienawidzi Bożego Narodzenia. Nienawidzi ludzi. Duch Przeszłych Świąt ukazuje mu samotną młodość. Duch Obecnych Świąt Bożego Narodzenia pokazuje mu rodzinę Crackittów. Duch Przyszłości Świąt Bożego Narodzenia ukazuje mu jego własną, niepochowaną śmierć. Klasyczny łuk.

Gra Kerry’ego jest dzika. Całkowicie zmienia ton pomiędzy postaciami. Młody Scrooge jest bezbronny. Stary Scrooge jest okrutny. Maryja jest przerażająca. To jest demonstracja zasięgu. Film początkowo nie powiódł się w kasie. Krytycy byli mieszani. Jednak z czasem zyskało na popularności. Robi wrażenie wizualnie. Nawet jeśli animacja nie starzeje się dobrze.

IMDb ocenia go na 6,8. Blisko Świetnego. Ale atmosfera jest zupełnie inna. Jednym z nich jest ciepły uścisk. Drugi to zimny, cyfrowy koszmar, który w jakiś sposób staje się poruszający.

Arcydzieło motion-capture, które zdefiniowało erę kina wakacyjnego

To nie był tylko film. To był widok, który warto było zobaczyć. W 2009 roku Hollywood z podziwem obserwowało, jak Robert Zemeckis przesuwał granice możliwości CGI. Widzieliśmy już filmy animowane. Widzieliśmy już aktorskie adaptacje klasyków. Ale połączenie tych dwóch formatów przy użyciu technologii przechwytywania ruchu? To było coś zupełnie innego. W rezultacie powstała dynamiczna, nieco dziwna, przypominająca dolinę i niezaprzeczalnie skuteczna opowieść o historii „Opowieści wigilijnej”, która nadal zajmuje szczególne miejsce w historii filmów bożonarodzeniowych.

W centrum tego stanu znajduje się Jim Carrey. Ale nie Jim Carrey, którego znasz z filmów Ivanlaw czy Kłamca, Kłamca. Była to powściągliwa, naga emocjonalnie gra ukryta pod warstwami cyfrowej skóry. Carrey nie tylko grał Ebenezera Scrooge’a. Pełnił wiele ról, korzystając z tej samej technologii przechwytywania ruchu. Młody Scrooge. Duch minionych Świąt. Duch przyszłych Świąt Bożego Narodzenia. Każdy z tych obrazów wymagał innej plastyczności i innego ciężaru emocjonalnego, a Kerry poradziła sobie z nimi wszystkimi. Było to dzieło wybitne, początkowo niedoceniane przez wielu krytyków, ale ostatecznie docenione.

„Carrey daje najlepszy występ w swojej karierze, utrzymując spektakl pełen prawdziwych ludzkich emocji”.

W wielkim stylu zebrano także obsadę drugoplanową. Gary Oldman wcielił się w rolę Boba Cratchita i w zaskakujący sposób, który wciąż szokuje widzów, którzy oglądają go po raz pierwszy, w Ducha Obecności Świątecznej. Colin Firth podkłada głos Duchowi Świąt Bożego Narodzenia. Ich występy wokalne zapewniły emocjonalny rdzeń wizualizacji. Bez ich ciężaru film mógłby przerodzić się w czysty spektakl. Wraz z nimi stał się historią.

Dlaczego to miało znaczenie? Bo pokazało, że animacja nie jest tylko dla dzieci. To nie dotyczy tylko bajek. Potrafi rozwiązywać najciemniejsze i najbardziej złożone problemy moralne właściwe literaturze. Nowela Dickensa opowiada o odkupieniu. Chodzi o ciężar żalu. Przekazanie tego za pomocą CGI oznaczało konieczność przekazania mimiki twarzy, która dla ludzkich aktorów mogłaby być trudna do wykonania bez nadmiernej sztuczności. Kerry wykonała świetną robotę.

Początkowy odbiór filmu był mieszany. Niektórzy puryści nienawidzili jego stylu wizualnego. Efekt niesamowitej doliny był prawdziwy. Postacie wyglądały zbyt ludzko, ale jednocześnie nie do końca tam były. Jednak z biegiem czasu estetyka radziła sobie lepiej, niż można było się spodziewać. To stylizowane. Ona jest odważna. Nie stara się wyglądać jak prawdziwe życie. Wygląda jak ruchomy obraz.

Kiedy dziś mówimy o najlepszych animowanych adaptacjach literatury klasycznej, często wspomina się Opowieść wigilijną (2009). To nie tylko nostalgiczny powrót do roku 2009. To świadectwo tego, co się dzieje, gdy technologia służy historii, a nie odwrotnie. Dziedzictwem tego filmu są nie tylko wyniki kasowe. W ten sposób poszerzał słownictwo animacji.

Jeśli więc nie oglądałeś go od czasu premiery, wróć. Spójrz jeszcze raz. Zwróć uwagę na szczegóły. Zwróć uwagę, jak zmieniają się oczy Carrie, gdy pojawiają się różne Scrooge. To wciąż magia.

Exit mobile version