Branża wellness rozwija się dzięki rozwiązywaniu problemów, o których istnieniu ludzie nawet nie wiedzieli, a firma Huel jest tego doskonałym przykładem. Choć marka jest pozycjonowana jako wygodne i „kompletne pod względem odżywczym” rozwiązanie, to wpisuje się w głębszy trend: rosnącą presję na optymalizację wszystkich aspektów życia, w tym sposobu odżywiania organizmu. Nie chodzi tylko o wygodę; chodzi o sprzedanie poglądu, że tradycyjne odżywianie jest nieskuteczne, uciążliwe, a nawet gorsze od naukowo opracowanych alternatyw.
Od dołu do zastąpienia posiłku: wzrost wygody żywienia
Opowieść zaczyna się od osobistej anegdoty – doświadczenia autora z mimowolnym postem w okresie intensywnego kryzysu osobistego i medycznego. Zmuszona do polegania na substytutach pożywienia, autorka ilustruje desperację, która popycha ludzi do takich decyzji. Huel wykorzystuje tę desperację w swoim marketingu, prezentując swoje produkty jako ratunek dla osób przepracowanych, przygnębionych i wyczerpanych emocjonalnie.
Kampanie reklamowe firmy bezpośrednio zwracają uwagę na czynniki stresogenne występujące w prawdziwym życiu: rozstania, utrata pracy, awanse, po prostu „przetrwanie dnia dzisiejszego”. To nie jest tylko reklama; to wykorzystanie zbiorowego niepokoju społeczeństwa, które utożsamia dbałość o siebie z optymalizacją i produktywnością. Huel sprzedaje nie tylko odżywianie, ale także obietnicę łatwej kontroli w chaotycznym świecie.
Marketing oparty na nauce i gwiazdy
Podobnie jak inni gracze w kosmosie (AG1 jest godnym uwagi przykładem dla porównania), Huel opiera się na języku pseudonaukowym. Terminy takie jak „oparty na nauce” i „o wysokiej wartości odżywczej” są używane swobodnie, często bez znaczącego kontekstu. Firma korzysta również z rekomendacji gwiazd – Idrisa Elby, Alexa Rodrigueza, Stephena Bartletta – dając poczucie autentyczności, które często wykracza poza samą treść.
Plan marketingowy jest jasny: jeśli coś wygląda zdrowo, brzmi zdrowo i jest promowane przez ludzi, którzy wyglądają zdrowo, to jest to zdrowe. Podejście to omija krytyczne myślenie i wykorzystuje potrzebę szybkich i łatwych rozwiązań.
Złożona rzeczywistość zamienników posiłków
Pomimo szumu produkty zastępujące posiłek nie są magiczną pigułką. Chociaż mogą dostarczać niezbędnych składników odżywczych, organizm nie trawi ich w taki sam sposób, jak całą żywność. Szybkość wchłaniania jest wolniejsza, a przetwarzanie może zmniejszyć skuteczność. Co więcej, marki takie jak Huel często wykorzystują kontrowersyjne składniki, takie jak korzeń cykorii (inulina), który u niektórych osób może powodować problemy trawienne.
Własne badanie Huel z 2022 r. wykazało, że uczestnicy, którzy jedli wyłącznie jego produkt przez cztery tygodnie, nie umarli. Nie jest to szczególnie przełomowe odkrycie. Badanie wykazało również, że utrata masy ciała nastąpiła głównie dlatego, że uczestnicy nie byli w stanie spożyć wystarczającej ilości kalorii samym Huelem, co niekoniecznie oznacza, że sam produkt jest „zdrowy”.
Mała czcionka i problemy prawne
Huel nie jest obcy wątpliwym praktykom. Brytyjski Urząd ds. Standardów Reklamowych zakazał kilku swoich reklam ze względu na wprowadzające w błąd twierdzenia, w tym reklamę przedstawiającą dawcę podcastów Stephena Bartletta, który nie ujawnił swoich powiązań finansowych z firmą. Marka wyolbrzymiła również oszczędności wynikające ze stosowania Huela, twierdząc, że może to wynosić zaledwie 50 funtów miesięcznie, podczas gdy w rzeczywistości bardziej realistyczny koszt wynosił 350 funtów.
Ten zwodniczy marketing nie jest dziełem przypadku. Jest to skalkulowana strategia mająca na celu wykorzystanie zaufania konsumentów i pragnienie wygody. Huel rozumie, że ludzie są skłonni zapłacić wyższą cenę za rozwiązanie, które zapewnia zdrowie bez wysiłku.
Werdykt: rozwiązanie tymczasowe, a nie styl życia
Ostatecznie Huel jest narzędziem, a nie panaceum. Może być przydatny w określonych okolicznościach – podczas rekonwalescencji po operacji, leczeniu chorób przewlekłych lub jako okazjonalny substytut niezdrowych fast foodów. Jednak poleganie na tym w dłuższej perspektywie jest błędem. Produkt ma kredowy smak, nie zapewnia satysfakcji prawdziwego jedzenia i nie rozwiązuje podstawowych problemów, które skłaniają ludzi do poszukiwania tak ekstremalnej wygody.
Podobnie jak wcześniej Soylent, Huel wpisuje się w narrację, że prawidłowe odżywianie jest ciężarem. To niebezpieczny pomysł. Chociaż Huel może zaoferować tymczasowe rozwiązanie zepsutego systemu, nie rozwiązuje to prawdziwego problemu: presji systemowych, które sprawiają, że ludzie czują się zbyt zajęci, zbyt zestresowani lub zbyt przygnębieni, aby się odpowiednio odżywiać.






























