Niebo wkrótce stanie się znacznie jaśniejsze

6

Reflect Orbital otrzymał oficjalną zgodę. Od amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności (FCC). Aby wystrzelić pierwsze lustro kosmiczne. Mogą pojawić się dziesiątki tysięcy podobnych urządzeń.

Kalifornijska firma start-up otrzymała licencję na wystrzelenie satelity Eärendil-1, który ujawnia odblaskową powierzchnię o szerokości około 60 stóp (około 18 metrów). Premiera planowana jest na koniec tego roku. Póki co tylko jeden. Ale cel? Do 2035 r. 50 000 takich satelitów na niskich orbitach okołoziemskich. Skieruj odbite światło słoneczne tam, gdzie jest potrzebne.

„Jesteśmy wdzięczni” – powiedział dyrektor generalny Ben Novak. Nazwał to pierwszym krokiem. Ścisły test. Twierdzą, że jest to czysta technologia, której świat pilnie potrzebuje.

Pomyśl o tym.

Firma proponuje wyobrazić sobie światło słoneczne, które nie jest ograniczone geograficznie. Brak ograniczeń nocnych. Ratownicy znajdują ludzi w ciągu kilku minut, a nie godzin. Ulice stają się bezpieczniejsze dzięki jednolitemu, neutralnemu pod względem emisji dwutlenku węgla oświetleniu. Ekipy budowlane pracują całą noc, aby szybciej zakończyć prace. Nawet panele słoneczne zyskują dodatkowe wsparcie, potencjalnie zmniejszając obciążenie paliw kopalnych. Brzmi skutecznie. Wygodny.

„Wyobraź sobie nieskończone możliwości, gdy światło słoneczne nie jest już ograniczone położeniem geograficznym”.

Ale jest niuans. Ludzie nie lubią megakonstelacji. Pamiętasz, kiedy gwiazdy na zdjęciach zaczęły wyglądać jak smugi farby? Astronomowie byli wściekli. Naukowcy obawiają się, że atmosfera zostanie zatkana metalami ciężkimi z umierających satelitów.

Reflect Orbital rzuca nowe wyzwanie. Zanieczyszczenie światłem. Ale w formacie intensywnym.

John Barentine, astronom z Arizony, nie jest pod wrażeniem. Mówi, że ich promień jest cztery razy jaśniejszy niż księżyc w pełni. I latają w grupach.

To szkodzi dzikiej przyrodzie. Światło rozprasza się w powietrzu, oświetlając otaczające obszary. Zaburza to funkcjonowanie ekosystemów.

„Wpłynie to na dziką przyrodę… poprzez dyspersję atmosferyczną”.

Firma oczywiście wzrusza ramionami. Mówią, że jest bezpiecznie. Trzy argumenty:

  1. Światło pozostaje zlokalizowane.
  2. W razie potrzeby można go natychmiast wyłączyć.
  3. Unikają obserwatoriów i siedlisk zwierząt.

Twierdzą, że światło nie zaszkodzi oczom, nawet jeśli będzie oglądane przez teleskop. Nie spowoduje pożarów. Po prostu osiąga poziom maksymalnego naturalnego oświetlenia słonecznego.

Może to czysta technologia. Czekanie na to może wywołać ból głowy. Lustro zostanie wkrótce uruchomione.

Niebo już nigdy nie będzie wyglądało tak samo.