Andreas Franz Wilhelm Schimper zajmował się czymś więcej niż tylko badaniem roślin. Zrobił mapę ich siedlisk.
Urodzony 12 maja 1856 roku w Strasburgu niemiecki naukowiec dokonał tego, czego brakowało większości biologów jego czasów. Zauważył, że roślinność świata nie jest przypadkowa. Przestrzega pewnych zasad. Zasady te są napisane z punktu widzenia klimatu i fizjologii. Zmarł 9 września 1901 w Bazylei w Szwajcarii. Ale zanim odszedł, zapewnił nam pierwszą prawdziwą podstawę do zrozumienia regionów florystycznych.
Jak Schimper definiuje region florystyczny
Jeśli spojrzysz na mapę Afryki lub Ameryki Południowej, zobaczysz granice. Schimper patrzył na zielony świat i widział te granice.
Uważał, że kontynenty można podzielić na różne regiony florystyczne. To nie są granice polityczne. Są to granice wyznaczone przez życie roślin. Jego wielki przełom nastąpił w 1898 roku, kiedy opublikował książkę Pflanzen-Geographie auf physiologischer Grundlage. Angielska nazwa? Geografia roślin na podstawie fizjologicznej. Książka ukazała się w 1903 r.
To nie jest sucha lista gatunków. Jest to argument strukturalny. Książka podzielona jest na trzy odrębne części.
Najpierw patrzymy na to, co zabija lub pomaga roślinom: temperatura, wilgotność, światło.
Po drugie, przedstawiono jego klasyfikację roślinności świata.
Po trzecie, podano systematyczny opis roślinności.
Książka mówi także o rozprzestrzenianiu się roślin na nowe terytoria i nieoczekiwanej stabilności tych terytoriów.
Ważna jest część dotycząca stabilności. Uważamy, że przyroda jest dzika i chaotyczna. Schimper pokazał, że jest to systematyczne. Nawet przewidywalne.
Odkrycie chloroplastów
Chociaż jego badania geograficzne trafiły później na pierwsze strony gazet, jego wczesne prace laboratoryjne na zawsze zmieniły biologię.
Uzyskał stopień doktora. Doktorat uzyskał na Uniwersytecie w Strasburgu w 1878 r. Następnie w latach 1880–1881 spędził rok jako pracownik naukowy na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Wrócił do Europy i dołączył do kadry dydaktycznej Uniwersytetu w Bonn. Pozostał tam do 1898 r., kiedy to jako profesor przeniósł się do Bazylei.
Nie odrywał jednak wzroku od klatki.
W 1880 roku Schimper pokazał coś prostego, co do czego nikt nie był pewien: skrobię. To nie tylko zbiornik magazynujący energię roślinną. Jest bezpośrednim produktem fotosyntezy.
Dwa lata później, w 1882 roku, rozwinął ten pomysł. Pokazał, że ziarna skrobi powstają w określonych korpusach komórek roślinnych. Nie tylko je widział. Śledził ich.
W 1883 roku nadał tym obiektom nazwy. Chloroplasty.
Jego argumenty pozostają aktualne. Nowe chloroplasty nie pojawiają się znikąd. Są po prostu wynikiem podziału istniejących.
To jest ogromne. To łączy widzialny świat liścia z niewidzialnymi mechanizmami komórki. To wyjaśnia w jaki sposób rośliny wytwarzają pożywienie. Wyjaśnia także gdzie znajduje się ta maszyna.
Dlaczego jest to teraz ważne?
Przyjmujemy fotosyntezę za coś oczywistego. Jest w każdym podręczniku. Jednak przed Schimperem związek między liśćmi a skrobią był niejasny. Nie było żadnego związku między geografią a botaniką.
Pojechał do Brazylii. Do Javy. Do Afryki Wschodniej. Na Wyspy Kanaryjskie. Nie tylko zbierał próbki; testował je


























